Jaworscy policjanci zatrzymali mężczyznę, który próbował ich przekupić w zamian za odstąpienie od czynności służbowych. Liczył na to, że funkcjonariusze "przymkną oko” na jazdę kolegi, na podwójnym gazie. Natomiast w innej sytuacji po 1000 złotych chciał wręczyć funkcjonariuszom 22-letni mieszkaniec Legnicy, kiedy policjanci ruchu drogowego znaleźli w jego samochodzie zawiniątko z zawartością metamfetaminy.
Przypomnijmy, że za próbę wręczenia funkcjonariuszom korzyści majątkowej w zamian za odstąpienie od wykonania obowiązków służbowych grozi kara pozbawienia wolności nawet do 10 lat.
Funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Jaworze zatrzymali do kontroli drogowej osobowego Opla. Jego kierowca miał wyraźne problemy z utrzymaniem właściwego kierunku jazdy. Podczas podjętych czynności szybko wyjaśniło się dlaczego 27-letni obywatel Ukrainy, siedzący za kierownicą, z trudnością prowadził samochód. Wykonane alkomatem badanie wskazało blisko 2 promile alkoholu w jego organizmie.
Zatrzymany kierowca poprosił o pomoc kolegę. Przybyły na miejsce zdarzenia 39-letni mieszkaniec Górnego Śląska z marszu zaproponował policjantom 200 zł korzyści majątkowej, w zamian za odstąpienie od czynności służbowych. Był przekonany, że w takiej sytuacji funkcjonariusze „przymkną oko” na jazdę kolegi w stanie nietrzeźwości. W konsekwencji swojego zachowania obaj mężczyźni trafili do policyjnego aresztu. Teraz za swoje czyny odpowiedzą przed sądem. Z kolei
Z kolei w innym powiecie na terenie Dolnego Śląska funkcjonariusze legnickiej drogówki zatrzymali kierowcę samochodu osobowego marki BMW, który na widok mundurowych, szybko zjechał na pobocze i wyłączył światła.
Podczas sprawdzania dokumentów kierowcy policjanci zauważyli, że mężczyzna wyciągnął z kieszeni zawiniątko i wsunął je za fotel pasażera.
Funkcjonariusze natychmiast zareagowali i sprawdzili pojazd, gdzie po chwili znaleźli papierek z zawartością białej substancji krystalicznej. Po przebadaniu testerem okazało się, że jest to metamfetamina, z której można było uzyskać kilkanaście porcji handlowych narkotyku. 22-latka zatrzymano i przewieziono do policyjnego aresztu. W trakcie doprowadzenia mężczyzna usiłował dogadać się z policjantami, proponując im łapówkę w kwocie 1000 złotych dla każdego z nich w zamian za odstąpienie od czynności.
Jak się okazało, próba przekupstwa oraz posiadane w samochodzie środki odurzające to nie jedyne przewinienia popełnione przez zatrzymanego. Podczas sprawdzania miejsca zamieszkania 22-latka funkcjonariusze ujawnili dodatkowo kilka działek marihuany. Podejrzany usłyszał już zarzuty, do popełnienia których się przyznał.
Przypomnijmy, że zgodnie z polskim prawem za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności, a za posiadanie narkotyków do lat 3. Natomiast za próbę wręczenia funkcjonariuszom korzyści majątkowej w zamian za odstąpienie od wykonania obowiązków służbowych grozi kara pozbawienia wolności nawet do 10 lat.
Do redakcji Telewizja.Patriot24.net zgłosiła się osoba, która poprosiła nas o zainteresowanie się sprawą funkcjonariuszki Policji z Wyszkowa. Jednym z wątków, który zwrócił naszą szczególną uwagę, jest spotkanie w lesie, przy samochodzie, podczas którego policjantce miał zostać przekazany indeks związany z jej kształceniem w policyjnej uczelni w Szczytnie.
Coraz więcej dzieci i młodzieży korzysta z kasków podczas jazdy rowerem i hulajnogą elektryczną – wynika z pierwszych obserwacji Policji po wejściu w życie nowych przepisów w czerwcu. Obowiązek używania kasków przez osoby do 16. roku życia ma zwiększyć bezpieczeństwo najmłodszych. PZU przekazało policjantom w całym kraju 3,6 tys. kasków, które są rozdawane dzieciom podczas kontroli i spotkań profilaktycznych.
Policjantka pełniąca służbę w Wyszkowie i studiująca w Akademii Policji w Szczytnie miała spotkać się z wykładowcą tej uczelni, funkcjonariuszem Policji w stopniu podinspektora. Do spotkania miało dojść w samochodzie zaparkowanym w ustronnym, zalesionym miejscu. Według materiałów analizowanych przez redakcję powodem było przekazanie indeksu. Sprawdzamy, dlaczego dokument związany z kształceniem znalazł się poza uczelnią oraz czy pomiędzy studentką i wykładowcą istniała zależność dydaktyczna.
Policjantka pełniąca służbę w Wyszkowie i studiująca w Akademii Policji w Szczytnie miała spotkać się z wykładowcą tej uczelni, funkcjonariuszem Policji w stopniu podinspektora. Do spotkania miało dojść w samochodzie zaparkowanym w ustronnym, zalesionym miejscu. Według materiałów analizowanych przez redakcję powodem było przekazanie indeksu. Sprawdzamy, dlaczego dokument związany z kształceniem znalazł się poza uczelnią oraz czy pomiędzy studentką i wykładowcą istniała zależność dydaktyczna.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
15-letni kierowca motocykla zignorował sygnały policjantów do zatrzymania się i podjął brawurową ucieczkę, przewożąc pasażera - swojego równolatka. Nastolatkowie zostali szybko zatrzymani przez wodzisławskich mundurowych. Teraz o ich dalszym losie zdecyduje sąd rodzinny i nieletnich.